RSS
czwartek, 10 kwietnia 2008
Uciążliwy zakaz inwestowania przez OFE w spółki z własnej grupy kapitałowej
Uciążliwy zakaz inwestowania przez OFE w spółki z własnej grupy kapitałowej 
 

Zakaz inwestowania w akcje spółek z własnej grupy kapitałowej utrudnia OFE zarządzanie majątkiem emerytów, pisze WSJ Polska. Przykładowo dla ING PTE niedostępne są akcje Banku Śląskiego, OFE Skarbiec&nbspEmerytura z tego samego powodu nie może nabyć akcji BRE Banku. Niektóre OFE przeciwstawiają się takiemu ograniczeniu uważając, iż jest to dyskryminacja dla wielu klientów oraz uszczuplanie ich potencjalnych zysków. Zdaniem Grzegorza Chłopka, wiceprezesa ING PTE, istnieje ryzyko wystąpienia konfliktu interesów. Jego zdaniem do końca nie można być pewnym czy zarządzający kupując akcje właściciela PTE, uniknie podejrzeń, że działał pod wpływem nacisków z grupy.

Za: Dziennik: WSJ Polska, nr 84 (2008-04-09), s. 8, Marta Chmielewska-Racławska, OFE chcą mieć akcje swoich udziałowców
23:59, fundusze-emerytalne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 03 kwietnia 2008
OFE zarabiają ale dla siebie?

W pierwszym kwartale najważniejszy był udział akcji w portfelu. Nie bez znaczenia była też odpowiednia ich selekcja – mówi Piotr Sieradzan, dyrektor Biura Zarządzania Aktywami w Pocztylion-Arka PTE.

Alokacja odegrała znaczącą rolę zwłaszcza w styczniu, gdy indeksy giełdowe poszły mocno w dół. Według danych z końca stycznia najmniejszy udział papierów udziałowych (w tym akcji) – poniżej 30 proc. portfela inwestycyjnego – miały fundusze: Pocztylion, Skarbiec-Emerytura, Bankowy i Allianz. Większość z nich dobrze wypadła w I kwartale, mimo że ostatecznie wszystkie OFE były na minusie. Przeciętna zmiana wartości jednostek rozrachunkowych (na nie przeliczane są składki) przekroczyła minus 4 proc.

– Na to, że uzyskaliśmy w I kwartale wynik lepszy od konkurencji, wpłynął głównie styczeń, kiedy WIG spadł o 14 proc., a Allianz miał niski udział akcji w portfelu. Alokacja miała największe znaczenie dla wyników funduszu – mówi Paweł Wilkowiecki, członek zarządu Allianz PTE.

Fundusze, które uzyskały lepszy wynik od średniej dla rynku, tłumaczą go podobnie. A najmniej straciły w tym okresie: Pocztylion, AIG i Allianz. Najsłabiej wypadły z kolei: Commercial Union, PZU Złota Jesień oraz Aegon.

Zarządzający funduszami coraz częściej mówią, że w tym roku trudno będzie OFE wypracować stopę zwrotu, która przekroczy wysoką inflację. Oznacza to ujemne realne wyniki inwestycyjne. Jak jednak podkreślają, taka sytuacja nie powinna dziwić. Po bardzo dobrych kilku latach na giełdzie zawsze przychodzi gorszy okres. W długim czasie, a OFE są inwestorami długookresowymi, akcje zwykle przynoszą jednak wyższy zysk niż większość innych instrumentów. Zyski oszczędzających na koniec marca są trochę niższe niż choćby pięć miesięcy temu.

Co będzie się działo w kolejnych miesiącach? – Do jesieni nie jestem optymistą, jeśli chodzi o rynek akcji. Ich ceny nie osiągnęły jeszcze dna. Wiele zależy od sytuacji w Stanach Zjednoczonych, a zwłaszcza od tego, co pokaże sektor finansowy i czy wysiłki Fedu w walce z kryzysem okażą się skuteczne – mówi Piotr Sieradzan.

Ostatnie słabe miesiące na GPW spowodowały, że trzyletnia stopa zwrotu nie jest imponująca. Nadzór za kilka dni opublikuje zestawienie zmian wartości jednostek poszczególnych OFE za ten właśnie okres, licząc od marca do marca. W tym czasie przeciętna stopa zwrotu jest dodatnia, ale wynosi „tylko” ponad 31 proc. Dla porównania pół roku wcześniej było to 52 proc. Będzie to zatem najniższa średnia, jaką wypracowały OFE przez trzy lata, a którą oficjalnie opublikuje nadzór. Najwyższy zysk dla klientów w tym okresie wypracowały najmniejsze fundusze: Pekao i Polsat. Pierwszą trójkę zamyka AIG. Ostatni jest fundusz Bankowy, podobnie zresztą jak pół roku temu. Zdaniem Adama Kałdusa, szefa inwestycji w Bankowym, ma on szansę być wyżej niż na ostatnim miejscu dopiero od przyszłego roku. Pod warunkiem że przyjęta strategia okaże się skuteczna. – Bliżej środka zestawienia funduszy może być w 2010 r. – dodaje.

00:02, fundusze-emerytalne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 marca 2008
Zakłady Emerytalne
Zakłady Emerytalne miały powstać już w 2009 roku, a w zasadzie przed 2009 rokiem, jednak nie udało się tego dokonać. Obecny rząd twierdzi, że obecnie nie ma potrzeby powstawania Zakładów Emerytalnych, że z wypłatami poradzą sobie OFE...
niedziela, 03 lutego 2008
256 mld zł - kto da?
Z najnowszej prognozy wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych , do której dotarła gazeta, wynika, że ZUS potrzebuje coraz większych dotacji. W latach 2009 - 2013 na wypłatę świadczeń zabraknie 256 miliardów złotych.

Eksperci podkreślają, że pogarszająca się sytuacja ZUS wynika z błędnej polityki prowadzonej przez kolejne rządy. Zamiast ograniczać, wydłużają one lub nadają (np. górnikom) przywileje emerytalne i nie wprowadzają reform zachęcających do dłuższej pracy. Równocześnie pogarsza się sytuacja demograficzna Polski, a w tym roku wraca coroczna waloryzacja świadczeń. Deficyt FUS wynika też z redukcji składki rentowej.

Dalsza polityka prowadząca do odchodzenia z rynku pracy stosunkowo młodych osób może doprowadzić do konieczności podwyższenia podatków i składek - ostrzegają eksperci. Nie uda się też zreformować finansów publicznych. Ponadto aktywizacja osób po 50 roku życia pozwoliłaby zapełnić braki kadrowe na polskim rynku pracy.

Przed rządem stoi więc zadanie dokończenia reformy emerytalnej, wprowadzenia skromnych emerytur pomostowych, wygaszenia przywilejów emerytalnych i stworzenia realnego programu aktywizacji osób starszych. Tymczasem w resorcie pracy wciąż nie ma nawet wiceministra, który ma za to odpowiadać - zauważa "Gazeta Prawna".

Źródło: "GP"
00:13, fundusze-emerytalne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 stycznia 2008
Emerytury wyższe?
O drastycznie niskich składkach emerytalnych dla kobiet na urlopach wychowawczych pisaliśmy w poniedziałek w "Gazecie". Już za 12 miesięcy rusza wypłata emerytur z Otwartych Funduszy Emerytalnych. Będzie wtedy obowiązywała zasada: ile uzbierasz składek, tyle na starość dostaniesz emerytury. Tymczasem kolejne rządy zapomniały o kobietach przebywających na urlopach wychowawczych. W tym czasie składki odprowadza za nie państwo, ale są one niewiarygodnie niskie - ok. 84 zł miesięcznie! A to oznacza, że na starość kobiety będą miały głodowe emerytury.
poniedziałek, 17 grudnia 2007
OFE
Minister podkreśliła, że tuż po objęciu resortu ze względu na presję czasu, do konsultacji społecznych trafił przygotowany jeszcze przez poprzedni rząd projekt dotyczący wypłaty emerytur z OFE. Projekt ten przewiduje odrębne tablice wieku dla kobiet i dla mężczyzn - w związku z tym, że kobiety żyją dłużej - co spowodowałoby, że emerytury dla kobiet byłyby niższe.
poniedziałek, 10 grudnia 2007
Otwarte Fundusze Emerytalne, a emerytura Polaków
Część analityków przewiduje, że polską giełdę czeka okres bessy. Pierwsze jej symptomy już widać. – Dobre lata na giełdzie i tak trwały bardzo długo. Nikt się nie spodziewał, że fundusze emerytalne wypracują tak wysokie stopy zwroty od początku istnienia. Nie bez znaczenia jest to, że dotychczas OFE nie odczuły bessy – mówi „Rz” jeden z zarządzających dużym funduszem.
wtorek, 06 listopada 2007
Emerytury Bismarcka

Dzisiaj mamy Fundusze Emerytalne . W 1880 roku niemiecki kanclerz Otto von Bismarck wprowadził radykalne zmiany. Chcąc zyskać głosy robotników dla swojej partii wprowadził gwarantowaną przez państwo emeryturę dla wszystkich ubezpieczonych pracowników, którzy ukończyli 70 lat. Model niemiecki jest nazywany solidarnościowym. Pracujący płacą składki, dzięki którym zakład ubezpieczeń wypłaca emerytury. Kiedy  się zestarzeją, mogą liczyć na to, że przyszłe pokolenia również sfinansują ich emerytury ze swoich składek. W pewnym sensie, zakład emerytalny musi się zadłużać u pracujących, aby móc wypłacić emerytury. Spłaca dług wtedy, kiedy obecni płatnicy składek sami znajdą się na emeryturze. Jeszcze w 1958 roku ekonomista, laureat nagrody Nobla Paul Samuelson przewidywał, że dzięki wzrostowi wydajności pracy i liczby ludności możliwe będzie wypłacanie coraz wyższych emerytur dalszym pokoleniom. Przewidywania te okazały się nadmiernie optymistyczne. Średnia długość życia wynosiła wtedy 45 lat, jednocześnie robotnicy rozpoczynali pracę i opłacanie składek już w wieku kilkunastu lat. Zatem bardzo niewielu mogło skorzystać z emerytur. Był to system repartycyjny. Wprowadzona reforma spowodowała większy napływ do gospodarki robotników. Byli to zazwyczaj robotnicy pochodzący z wiosek, którzy porzucali gospodarstwa będące ich zabezpieczeniem na starość. Miało to ogromne znaczenie dla gospodarki niemieckiej. Dzięki temu niemiecki przemysł zyskał nowych robotników, którzy w innym wypadku wybraliby bezpieczne życie na wsi, gdzie starcy mogli liczyć na pomoc rodziny. Ubezpieczenia emerytalne w założeniu miały umożliwić emerytowi utrzymanie takiego samego poziomu życia jak wtedy, kiedy pracował. Początkowo miały być one finansowane całkowicie z budżetu, żelazny kanclerz chciał w tym celu podnieść akcyzę na tytoń. Parlament nie wyraził na to zgody, dlatego system emerytalny musiał być oparty na składkach zatrudnionych. Zakładano, iż nie będą one miały nic wspólnego z finansami państwa. „Niemniej jednak dziś 30 proc. budżetu niemieckiego odpowiednika ZUS stanowią dotacje rządu federalnego - czego nie dokonał Bismarck, dokonali politycy demokratycznych Niemiec.”

Do 1939r. tj. do początku II wojny światowej państwowy system emerytalny został wprowadzony w większości Europy. Najczęściej naśladowanym systemem emerytalnym był właśnie niemiecki, stworzony przez Otto von Bismarcka.

Według aktuariuszy system emerytalny stworzony przez Bismarcka musiał upaść wcześniej czy później. Potrzebne było szybkie rozwiązanie.

18:56, fundusze-emerytalne
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 października 2007
Fundusze Emerytalne w kampanii wyborczej

Kampania wyborcza trwa w najlepsze, ale politycy mają gdzieś Fudusze Emerytalne . Politycy nabrali wody w usta. A sprawa dotyczy aż 13 milionów Polaków i około 140 miliardów złotych zgromadzonych w funduszach emerytalnych (OFE) - zwraca uwagę “Super Express”. Od prawie roku gazeta domaga się, by Polacy mogli sami decydować o tym, jak mają korzystać z emerytalnych oszczędności, by mieli prawo wyboru formy wypłaty pieniędzy z Funduszy Emerytalnych. Walczy też o nieograniczone prawo do dziedziczenia środków z funduszy.

W tej chwili jest tak: reforma emerytalna nie została dokończona. Rząd przyjął niekorzystne dla przyszłych emerytów założenia. Upadł co prawda najkoszmarniejszy pomysł Anny Kalaty, by pieniądze z Funduszy Emerytalnych trafiały do ZUS, ale inne rządowe pomysły okazały się niewiele lepsze. Zamiast naszych oszczędności po przejściu na emeryturę mielibyśmy otrzymywać dożywotnie świadczenia (do wyboru 3 warianty - indywidualny, małżeński i z gwarantowanym okresem wypłat).

Czym to grozi w praktyce? Uniemożliwieniem dziedziczenia pieniędzy. W razie śmierci członka Funduszu Emerytalnego po osiągnięciu wieku emerytalnego najbliżsi nie dostaną ani grosza ze zgromadzonych przez niego środków. Uniemożliwieniem jednorazowych wypłat całego kapitału zgromadzonego w Funduszu Emerytalnym. Wysokimi opłatami: przede wszystkim na rzecz zakładów emerytalnych, ale także haraczami dla ZUS i dla Komisji Nadzoru Finansowego. Niskimi emeryturami, wyliczanymi według nieprzejrzystych reguł.

Gazeta postanowiła sprawdzić, które partie są gotowe poprzeć ją w walce o pieniądze Polaków. Spytała przedstawicieli tych partii, których kandydaci mają szansę znaleźć się w nowym Sejmie, czy popierają jej akcję. Okazało się, że PO, PSL i LPR popierają postulaty “Super Expressu”. PiS, LiD i Samoobrona - nie.

Źródło: PAP

22:02, fundusze-emerytalne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 października 2007
Nieuczciwa konkurencja...
Czy listonosze akwizytorzy jednego z OFE mają ułatwiony dostęp do osób, którym doręczają list z ZUS przed losowaniem? - zastanawiają się inne fundusze

Wydaje się, że branża ma podstawy do takiego wniosku. ZUS wysyła listy przed losowaniem, które odbywa się ostatniego dnia stycznia i lipca. Każdy, kto rozpoczyna pracę, ma bowiem obowiązek zapisania się do OFE. Spora grupa jednak o tym zapomina. I dlatego zanim ZUS zabierze się do losowego przydzielania ich do jednego z graczy, przypomina, że mogą zrobić to sami.

Zwykle przed takim losowaniem funduszowi emerytalnemu Pocztylion lepiej szło pozyskiwanie klientów. Podobnie zresztą jak innym OFE starającym się zdobyć tych, którzy powinni wybrać fundusz. Walka rozgrywa się na przełomie grudnia i stycznia oraz czerwca i lipca.

Zwykle jednak Pocztylion nie przekraczał 4-proc. udziału w rynku sprzedaży (bez klientów pozyskanych z losowania). To przekładało się na kilka tysięcy pozyskanych osób. W lipcu opanował natomiast aż 17 proc. rynku (ok. 24 tys. osób). Zwiększoną aktywność widać było już wcześniej, bo pod koniec czerwca. Dzięki temu w czerwcu osiągnął udział w rynku na poziomie 8 proc.

-Nie potrafię sobie przypomnieć równie skokowo rosnącej aktywności na rynku pierwotnym - mówi "Rz" osoba z branży.

Zdaniem przedstawicieli środowiska listonosze, których sporo jest akwizytorami Pocztyliona, najpierw dostarczają z ZUS listy osobom wytypowanym do losowania, a później docierają do nich z umową. Wiedzą bowiem dokładnie, do kogo mają dotrzeć, w przeciwieństwie do akwizytorów innych OFE.

Motywowanie sprzedawców

-Została podjęta decyzja o zwiększeniu sprzedaży. Staramy się motywować naszych akwizytorów. Stworzyliśmy nowy, lepszy system ich wynagradzania - odpowiada na pytanie "Rz" w tej sprawie Magdalena Kreter-Bartkiewicz, dyrektor Biura Sprzedaży i Marketingu w Pocztylion-Arka PTE. Nie widzi jednak zbieżności tego faktu z okresem przed ostatnim losowaniem, które odbyło się pod koniec lipca. -Przed losowaniami wszystkie fundusze prowadzą wzmożoną akwizycję - tłumaczy. I dodaje, że zmiany w strategii pozyskiwania klientów wynikają także ze zmiany prezesa towarzystwa Pocztylion-Arka.

Nowym prezesem jest Zbigniew Niezgoda, który wcześniej szefował Poczcie Polskiej (PP). W lipcu otrzymał zgodę nadzoru na objęcie funkcji prezesa Pocztylion-Arka PTE. Jest jednak w spółce już od marca, gdy rada nadzorcza podjęła decyzję o jego powołaniu.

Prezesi z poczty

Niezgoda jest czwartym szefem towarzystwa Pocztylion-Arka (a szóstym w ogóle), który wcześniej był związany z Pocztą. Przednim w fotelu prezesa zasiadali: Andrzej Gruszka, Wojciech Kwiatkowski i Mariusz Wiatrowski. Niezgoda jeszcze jako dyrektor generalny PP mówił, że Pocztylion to jedna z najbardziej udanych inicjatyw poczty i powinien dążyć do wykupywania innych funduszy. Jak informowały media, był za tym, by poczta zyskała większość w Pocztylionie, a także zwolennikiem połączenia z Bankowym PTE, którego właścicielem jest PKO BP. Dziś wszystkie scenariusze są możliwe i jednakowo brane pod uwagę.

Poczta ma z Konferencją Episkopatu Polski ponad 37 proc. udziałów w PTE. Z nieformalnej umowy między akcjonariuszami wynika, że obsadza w spółce stanowisko prezesa, który odpowiada m.in. za sprzedaż. Akcjonariuszami towarzystwa są jeszcze amerykańsko-brytyjskie Invesco (ma wpływ na obsadę funkcji wiceprezesa odpowiedzialnego za inwestycje) oraz francuskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe BNP Paribas Assurance, które z kolei proponuje członka zarządu zajmującego się finansami i operacjami w PTE.

10:19, fundusze-emerytalne
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2